Zawsze marzyłam o tym, żeby założyć własny biznes. Od urodzenia mieszkam w górach, konkretnie w Szklarskiej Porębie. Doskonale jeżdżę na nartach, znam się na górskich wspinaczkach, nie raz opowiadałam turystom jak dojść na szlak. Pracowałam nawet przez jakiś czas jako przewodnik i prowadziłam turystów na różne trasy, jak również po okolicznych miejscowościach.

Noclegi w Karpaczu były moim marzeniem

Noclegi w KarpaczuMarzyłam jednak o tym, żeby oferować noclegi. Chciałam mieć własny klimatyczny pensjonat w stylu góralskim, gdzie przyjmowałabym gości. W myślach miałam już nawet gotowy wystrój wnętrz i hasła reklamowe. Moje marzenie miało się spełnić, jednak nie w mojej rodzinnej miejscowości, ale w Karpaczu. Tam poznałam mojego przyszłego męża. On też marzył o tym, żeby oferować noclegi w Karpaczu. Kiedy tam się przeprowadziłam do niego to razem postanowiliśmy coś otworzyć. Wzięliśmy kredyt i wybudowaliśmy nasz pensjonat. Ja zajęłam się dekorowaniem i wybieraniem mebli, a mój mąż doglądał budowy i miał zająć się rozreklamowaniem naszego biznesu. Wkrótce zaczęli przyjeżdżać turyści, a nasze noclegi stały się popularne. Mieliśmy coraz więcej rezerwacji, a biznes miał się coraz lepiej. Byliśmy bardzo z tego powodu szczęśliwi. Nasze marzenia się spełniły, i mogliśmy wspólnie prowadzić nasz pensjonat.

Teraz myślimy o tym, czy go nie rozbudować, żeby mieć jeszcze więcej przestrzeni dla gości. Wtedy na pewno będzie jeszcze o wiele lepiej, a my wtedy będziemy mogli stale poszerzać naszą ofertę. O to przecież nam chodziło, kiedy zakładaliśmy nasz pensjonat.